Problem z dostępem do adwokata w Polsce

7 lipca 2020

Dostępność obrońców dla osób zatrzymanych jest w Polsce wciąż poważnym problemem.

Policja bardzo niechętnie wspiera zatrzymanych w umożliwieniu im kontaktu z adwokatem. Sami policjanci nie ukrywają, że jeśli podczas zatrzymania i wdrażanych po nim procedur adwokata nie ma, znacznie łatwiej im uzyskać to, co chcą. Czy tak to jednak powinno wyglądać?

Zgodnie z przepisami, każdemu należy się prawo do obrony. Co więcej, specjaliści prawa jasno stwierdzają, że jeśli zatrzymany nie ma dostępu do adwokata już w chwili zatrzymania, chwiejne stają się podstawy rzetelnego procesu. W toku zatrzymania i następujących po nim procedur dochodzi bowiem często do nadużyć i manipulacji, w wyniku których już u podstaw sprawa nabiera zupełnie innego charakteru, niż mogłoby to mieć miejsce w przypadku wsparcia obrońcy.

Sprzeczne grupy interesu

Zatrzymany i policjant mają zgoła inne cele. Zadaniem funkcjonariusza jest uzyskanie zeznań obciążających zatrzymanego i potwierdzających jego winę. Liczy się skuteczność i statystyka. „Zachęcani” różnymi metodami zatrzymani podpisują zeznania, przyznając się do winy i dając się skusić nieprawdziwym zapewnieniom funkcjonariuszy o tym, że w ten sposób włos im z głowy nie spadnie. W ten sposób organy ścigania dbają o swoje interesy. Ale co z interesem zatrzymanego? Zatrzymany ma prawo się bronić i to niezbywalne prawo winno być dostępne każdemu, kto tego potrzebuje. Jak wynika ze statystyk, uzyskanie wsparcia prawnego jest jednak zatrzymanym notorycznie utrudniane.

Wykonanie telefonu odwlekane jest możliwie jak najdłużej. Funkcjonariusze straszą zatrzymanych wysokimi kosztami i przekonują, że sprawa jest na tyle prosta, że adwokat nie jest w ogóle do niczego potrzebny. Przyciśnięci do muru policjanci owszem, kontaktują się z obrońcą, ale działają na zwłokę, na przykład nie podając adresu, pod którym przebywa zatrzymany – szukaj wiatru w polu.

Adwokat z urzędu

W przypadku, kiedy udział adwokata w sprawie jest potrzebny, a zatrzymany nie jest w stanie udźwignąć kosztów zastępstwa adwokackiego, przysługuje mu prawo do uzyskania wsparcia adwokata z urzędu. To jednak procedura, która wymaga zatwierdzenia przez sąd – złożenia stosownego wniosku w sądzie, w którym toczy się postępowanie. Co więcej, sąd musi pierwotnie uznać, że pomoc adwokata faktycznie jest w sprawie konieczna oraz zbadać, czy stan majątkowy zatrzymanego faktycznie nie pozwala mu ponieść kosztów obrony z własnej kieszeni. W praktyce wszystko to oznacza, że nawet jeśli adwokat z urzędu pojawi się w sprawie, z całą pewnością nie stanie się to ani w chwili zatrzymania, ani składania pierwszych zeznań.

Więcej na temat oraz wzór wniosku o obrońcę z urzędu znajdziesz tutaj.

Reklama
Reklama
Jak działa serwis zpozdrowieniem.pl? Dowiedz się więcej ›
Rzetelna Firma Rzetelny Regulamin BUP KNF ZPP IAML
PRO CIVIUM Niepokonani