5 najgorszych więzień na świecie

3 lipca 2020

zpozdrowieniem-wiezienie-najgorsze-na-swieciePrawo i zasady są różne w różnych zakątkach świata. Wiele słyszało się o więzieniach, w których warunki pobytu były lepsze, niż w przypadku domów wielu rodzin w Polsce. Tak jest choćby w Norwegii.

Ogólnie w Skandynawii na jednego osadzonego rząd przeznacza średnio kilka tysięcy Euro w skali miesiąca. W polskich więzieniach nie jest z pewnością tak komfortowo i wygodnie, ale też zdecydowanie nie jest tak źle, jak bywa w zamkniętych zakładach karnych w dalekich zakątkach świata. Te miejsca zasłynęły z najgorszych warunków, największej bezwzględności i nierzadko łamania wszelkich możliwych praw człowieka. Oto kilka z nich.

  1. La Sabaneta w Wenezueli. Zakład karny, który może pomieścić nawet do 15000 osadzonych. To jednak tylko teoria, bo praktyka mówi, że mieści się ich mniej więcej dwa razy tyle. Przeludnienie to jednak wierzchołek góry lodowej problemów, z którymi borykają się osadzeni w tym miejscu. Brud, tragiczne warunki bytowe i wynikające z nich choroby, są tu na porządku dziennym. Przez więzienie przetaczają się kolejne epidemie, które dziesiątkują osadzonych. Wenezuela ogólnie rzecz biorąc słynie z więzień niezwykle brutalnych i pozbawionych zasad, a to opisywane zdecydowanie plasuje się na szczycie miejsc, w których nikt nigdy nie chciałby się znaleźć.
  2. Bang Kwang w Tajlandii. Ten piękny kraj ma swoją mroczną stronę. Wcale nie tak daleko od stolicy kraju znajduje się jedno z najbardziej bezwzględnych więzień na świecie. Osadzeni są tu torturowani, zamykani w wybitnie niewielkich celach i traktowani bez respektowania praw człowieka.
  3. Rikers Island w USA. W sercu Nowego Jorku znajduje się więzienie, w którym przebywa średnio 12000 osadzonych. Pracownicy kompleksu (blisko 9000 strażników) znani są z bezwzględnego traktowania więźniów, aktów przemocy i licznych pobić. Sami osadzeni nie pozostają w tyle. Zakład karny słynie z bójek, pobić i zabójstw na więźniach z rąk współwięźniów.
  4. Diyarbakir w Turcji. Niewielkie więzienie z miejscem dla 700 osadzonych, słynie z tego, że mało kto wychodzi z niego żywy. W latach osiemdziesiątych głośno było o barbarzyńskich praktykach strażników, którzy w bestialski sposób bili i torturowali osadzonych. W wyniku tych działań, wielu z nich odebrało sobie życie. Dziś prawa człowieka stoją tam już nieco wyżej, niemniej wciąż jednak więzienie znane jest z bardzo ciężkich warunków bytowych.
  5. Tadmor w Syrii. Oddalone od miast, stoi na pustyni. Warunki są tam tragiczne – brak higieny i podstawowych standardów bezpieczeństwa. Nie to jednak dokucza więźniom najbardziej – przestrzeganie praw człowieka i humanitaryzm stoją tu na bardzo niskim poziomie. Osadzeni są torturowani, odbywa się wiele „cichych” egzekucji.

Zobacz też ranking najbardziej komfortowych więzień na świecie.


Artykuł wymienia pięć: La Sabaneta w Wenezueli, Bang Kwang w Tajlandii, Rikers Island w USA, Diyarbakır w Turcji oraz Tadmor w Syrii. Łączy je najgorsze warunki bytowe, bezwzględność i nierzadko łamanie wszelkich możliwych praw człowieka.

La Sabaneta może pomieścić do 15 000 osadzonych, ale w praktyce przebywa tam mniej więcej dwa razy tyle. Przeludnienie to jednak tylko wierzchołek góry lodowej — brud i tragiczne warunki bytowe powodują choroby, a przez więzienie przetaczają się epidemie dziesiątkujące osadzonych. Rikers Island w sercu Nowego Jorku mieści średnio 12 000 osadzonych, a blisko 9000 strażników znanych jest z bezwzględnego traktowania więźniów; sam zakład słynie też z bójek, pobić i zabójstw dokonywanych przez współwięźniów.

W tajlandzkim Bang Kwang osadzeni są torturowani i zamykani w wybitnie niewielkich celach. Tureckie Diyarbakır, liczące zaledwie 700 miejsc, słynie z tego, że mało kto wychodzi z niego żywy — w latach osiemdziesiątych głośno było o barbarzyńskich praktykach strażników; dziś jest nieco lepiej, ale warunki pozostają bardzo ciężkie. Syryjskie Tadmor stoi na pustyni, z dala od miast — brakuje tam higieny i podstawowych standardów bezpieczeństwa, osadzeni są torturowani, odbywa się też wiele „cichych” egzekucji.

Z pewnością nie jest w nich tak komfortowo jak w Skandynawii, gdzie rząd przeznacza na jednego osadzonego średnio kilka tysięcy euro miesięcznie — ale też zdecydowanie nie jest tak źle, jak w zakładach z dalekich zakątków świata opisanych w artykule.

Jak działa serwis zpozdrowieniem.pl? Dowiedz się więcej ›