Kurator przyjdzie tylko do domu porozmawiać z domownikami. Jeśli zgoda właściciela mieszkania jest dołączona do wniosku nikt już nie będzie do niego jeździć, wypytywać o nic. Z sąsiadami też nikt nie będzie rozmawiał. Zdarza się to ale bardzo rzadko jeśli były sygnały o jakiś awanturach ,przemocy ,jeśli były jakieś zgłoszenia.